wtorek, 12 marca 2013

Podsumowanie weekendu

Cześć kochani :)
Na początek chciałabym Was bardzo przeprosić za dłuższą nieobecność. Mam nadzieję, że już teraz będę mieć więcej czasu i obiecuję się poprawić.
Na dworze znów mamy powrót zimy i nawet nie bardzo chce nam się teraz wychodzić z domu. A co mówią prognozy na najbliższy tydzień? ,,Po bardzo ciepłych i słonecznych dniach nadeszło ochłodzenie, miejscami spadł śnieg lub marznący deszcz, ścisnął mróz, a krajobrazy się zabieliły. Czy nadchodzący tydzień będzie jeszcze bardziej zimowy?"  Po prostu fantastycznie ! -.- Gdy już każdy marzył o dodatnich temperaturach i lżejszych ubraniach pojawia się znów zima :c 
Jednak pomimo tak beznadziejnej pogody ja postanowiłam nie siedzieć w domu. Cały weekend spędziłam w fajnych miejscach z wyjątkowymi ludźmi. W sobotę razem z moją przyjaciółką wybrałyśmy się do Manufaktury. Planowałyśmy zakupy i małą sesję fotograficzną. JEDNAK ! Wszystko się zmieniło. Po tym jak odwiedziłyśmy parę sklepów i stwierdziłyśmy, że pójdziemy coś zjeść spotkałyśmy znajomego z naszej szkoły. Po krótkiej rozmowie dowiedziałyśmy się, że obok nas odbywają się zawody Yoyo. Chętnie tam poszłyśmy. Było tam trochę znajomych nam ludzi, ale też poznałyśmy kilka nowych osób. Jedna z nich zwróciła moją uwagę w szczególności, z którą spędziłyśmy w sumie resztę wieczoru. 
Następnego dnia już od rana spotkałam się z Gonerą i Karotą, bo jechałyśmy na Festival zdrowia i niezwykłości do hali na Politechniki. Po obejściu już wielu stoisk stwierdziłyśmy, że wybierzemy się do Manufaktury zresztą nie same. Na miejscu spotkałyśmy się z Wojtkiem, który też towarzyszył mi i Martynie w dniu poprzednim. Również tego dnia odbywał się Harlem Shake na placu Manufaktury w Łodzi. Powiem Wam, że wyszło to na prawdę fajnie pomimo dość niskiej temperatury. Brało w tym udział dużo osób, jednak my postanowiliśmy po prostu pooglądać to z boku. 
Jeżeli ktoś jeszcze nie widział tego filmiku to zapraszam : 



A także zobaczcie jak to wyszło w mojej szkole : 



Pomimo tego, że mój stan zdrowia nie jest jeszcze wspaniały to zamierzam wrócić na treningi. Niektórzy powiedzą, że to głupie, bo tak na prawdę moje kolana nie są jeszcze do końca zdrowe. Przez następne dwa tygodnie czekają mnie rehabilitacje i z końcem marca zamierzam wrócić na RKS ( Rudzki Klub Sportowy ). Wiem, że są osoby, które mi tego odradzają ze względu na to, że może mi się coś stać. Jednak obiecuję, że będę na siebie uważać. Moja przygoda ze sportem zaczęła się już jakieś czas temu, jednak nie mogłam jej kontynuować bądź skończyć.Nie lubię zostawiać nieskończonych rzeczy, bo wszystko ma swój początek jak i swój koniec. Dlatego też mam zamiar to kontynuować i kto wie może coś ze mnie nawet wyjdzie :) 

Jak mówiłam te dwa dni spędziłam w centrum handlowym. Pomimo tego nie kupiłam zbyt wielu rzeczy. Pokaże Wam dwie nausznice, które kupiłam już dość dawno, ale dopiero w piątek sięgnęłam po nie. Dostałam też pierścionek od mamy, a z rzeczy, które kupiłam to tylko bransoletka. Jednak nie mogę Wam jej pokazać, ponieważ przez przypadek została na nadgarstku Wojtka. Jak tylko będę mogła to Wam ją pokażę.










A teraz trochę nas w tym wszystkim :




Daję sobie radę.




Wojtek :)

No siema maleńkie ;D





Rozmarzone oczy, kochające serce..







 W naszym życiu często przychodzą chwile, których się nie spodziewamy. Poznajemy nowych ludzi, odkrywamy nowe 
rzeczy. Czasem nawet w marzeniach nie wyobrażamy sobie aż takich miłych chwil. A nawet jeżeli ta niespodzianka okaże się nie zbyt przyjemna to warto mieć przy sobie swoich prawdziwych przyjaciół, którzy mimo wszystko i tak zostaną przy Tobie. Na koniec tego posta chciałabym podziękować własnie tym paru osobom, dzięki którym ten weekend i całe moje życie jest takie wspaniałe. 
Na pewno pierwszeństwo dostanie moja przyjaciółka Martyna, z którą to wszystko się zaczęło. Gdyby nie jej pomysł, a potem ciekawość zobaczenia tych zawodów nie poznałabym pewnej osoby, która w pozytywnym sensie trochę namieszała w moim życiu.  Mam nadzieję, że ta przyjaźń będzie się długo trzymać, bo na prawdę jesteś dla mnie ważną osobą.
 Karocie i Gonerze za tą cudowną niedziele. Za te smutki i radości i za to że jeszcze ze mną wytrzymujecie. Za dobre rady i to, że po prostu ze mną jesteście !
 Agnieszce Figarskiej za to, że pomimo tego że podczas tych wszystkich zdarzeń nie była tam ze mną fizycznie to i tak wiem, że była ze mną przez cały czas, że głęboko wierzyła w to że i do mnie się kiedyś los uśmiechnie. Za te ciepłe słowa i pocieszenie w trudnych chwila.  Za to, że wytrzymywała ze mną jak potrafiłam nawijać przez cały wieczór o jednym chłopaku i że umiała mi powiedzieć zawsze takie słowo, aby na mojej twarzy pojawił się uśmiech. 
No i na koniec Wojtkowi. Za ten weekend i może za to, że się pojawił w moim życiu i mam nadzieję, że jeszcze trochę w nim zostanie :)
                                                                                                                                                          Całusyy, Karola <33